Za drzwiami świetlicy jest głośno – te panie ze świetlicy pewnie tylko siedzą za biurkiem, a dzieci hałasują – w internecie na temat świetlic szkolnych można usłyszeć różne głosy...
Nie wiemy oczywiście, co dzieje się we wszystkich świetlicach, ale chciałybyśmy jako wychowawczynie Słonecznej Świetlicy SP 7 przedstawić się i powiedzieć słówko o naszej pracy. Priorytetem w naszej świetlicy jest odrabianie prac domowych oraz pomoc w nauce i rozwijaniu zainteresowań dzieci.
Próbujemy inspirować uczniów do twórczego działania. Wyrazem tego są nie tylko zajęcia plastyczne i techniczne, których efekt jest widoczny od razu, czy też zajęcia ruchowe, muzyczne, czytelnicze i logicznego myślenia (krzyżówki, rebusy, zagadki, gry, etc.), ale przede wszystkim istotne działania pedagoga, które są nawiązaniem do starożytnego znaczenia tego słowa: paidagogos – podążający za ... Nie wyobrażamy sobie pracy, w której narzucałybyśmy tylko swoje zdanie i metody rozwiązywania problemów. Najważniejszym, nieustającym i codziennym zadaniem jest podążanie za myśleniem, odczuwaniem dzieci i wspólne szukanie wartościowych rozwiązań problemów wynikających z wzajemnych relacji dzieci, czy też ze zrozumienia tego, co dzieje się w nas pod wpływem panujących tam emocji. Odkrywamy razem świat – jesteśmy przekonane, że można zmienić świat na lepsze poprzez swoje nawet najdrobniejsze pozytywne działanie. Swoją drogą takie drobne działania wymagają od nas często nie lada odwagi. Każdy z nas jest inny i często z tego powodu powstają konflikty. Uczymy się pracować nad sobą, aby nie przeszkadzać innym i dbać o to, aby inni nie przeszkadzali nam.
Jeśli więc przechodząc obok drzwi świetlicy, zastanawiacie się, dlaczego tam jest tak głośno,
to my po prostu wszyscy ciężko pracujemy, no i zarazem fajnie się bawimy!


